"Chciałbym, żeby moje płótna najlepsze były w Polsce, żadne Ameryki, żadna Francja mnie nie kuszą".
Z listu Józefa Czapskiego do Jana Cybisa

Artyści Andersa

Józef Czapski żołnierzem stał się przez zawirowania historii. Chciał być malarzem. Nigdy nie chciał zabijać –  to wpływ filozofii pacyfizmu, którą zaraził go Tołstoj. A jednak wydarzenia historyczne wymagały od niego wejścia w świat wojskowości, walki. Już w 1916 roku jako poddany cara Mikołaja II został zmobilizowany, a w październiku  1917 roku zaciągnął się do I Pułku Ułanów Krechowieckich. Od wiosny 1919 do maja 1920 r. służył w stopniu szeregowca w pociągu pancernym „Śmiały”, dowodzonym przez braci Małagowskich. Od maja 1920 roku walczył w I Pułku Ułanów Krechowieckich, biorąc udział w wyprawie kijowskiej. Został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i otrzymał awans na stopień podporucznika. Gdy nastała wolność poświęcił się malarstwu, pisał…

Jednak we wrześniu 1939 roku nastał czas wojny i Józef Czapski został zmobilizowany. Od 27 września 1939 roku do 3 września 1941 roku był więźniem obozów sowieckich (Starobielsk – do 12 maja 1940 r., Pawliszczew Bor, Griazowiec). Zwolniony  na mocy układu Sikorski-Majski, wstąpił do tworzonych w Tockoje Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR (Armia Andersa), gdzie zajmował się (od połowy listopada 1941 roku jako kierownik biura poszukiwań zaginionych w Rosji oficerów i żołnierzy przy sztabie Armii w Buzułuku) poszukiwaniem zaginionych więźniów z obozów sowieckich. Do kwietnia 1942 r. bezskutecznie ich szukał, jeżdżąc do Moskwy, Czkałowa, Kujbyszewa. Jak się okazało w kwietniu 1943 roku poszukiwał ofiar zbrodni katyńskiej.  Do końca swego życia był świadkiem, który walczył o to, by kraje Europy Zachodniej oraz Stany Zjednoczone rzetelnie informowały o tym, że to Sowieci zabili polskich oficerów, a także zgładzili elitę polską, która była więziona w sowieckich obozach.

Gdzie w tym wszystkim Józef Czapski jako artysta? Wrażliwiec, który boi się wziąć broń do ręki?

W 1942 roku został szefem Wydziału Propagandy i Informacji w Armii Andersa. Jako jeden z ostatnich opuścił Związek Sowiecki i dotarł do Meschedu w Iranie. Współredagował pierwsze numery Orła Białego. Organizował życie kulturalne żołnierzom, wydawał książki. Przewędrował szlakiem 2. Korpusu przez Bliski Wschód do Włoch. W walkach o Monte Cassino nie brał udziału. Jako szef Oddziału Kultury i Prasy 2 Korpusu był odpowiedzialny za „biuletyny, prasę, ich dostarczanie aż do linii frontu, kontakty z nieustannie napływającymi ze świata dziennikarzami i całym aparatem informacnjami w Korpusie i poza Korpusem” [Józef Czapski, Na nieludzkiej ziemi, Warszawa 1999, s. 370]. W czasie walk o Monte Cassino specjalne miejsce w gronie plastyków miał Stanisław Gliwa, „obserwujący linię walk i wykonujący na gorąco rysunki, które następnie opracowywał w wojskowym namiocie, tworząc powielane  i reprodukowane również na łamach polskojęzycznej prasy lionoryty”. To ten artysta zaprojektował po wojnie szatę graficzną i winietę pierwszego numeru  paryskiej Kultury oraz sygnetu Instytutu Literackiego.

Innym rysownikiem, który otrzymał zadanie wykonywania rysunków w czasie bitwy pod Monte Cassino był Zygmunt Turkiewicz, który kierował Działem Plastyki w Korpusie. Jak pisał Czapski, przed szturmem na wzgórze klasztorne został on zwolniony z funkcji kierowania Działem Plastyki  i oddelegowany celem wykonania jednego zadania, miał „brać udział w akcji jako rysownik. Żadnych instrukcji, wskazówek natury artystycznej, zupełna wolność – niech patrzy i notuje, jak kiedyś Constantin Guys podczas kampanii krymskiej”. [O Z. Turkiewiczu, Kultura 1957/4 s.110-111]. Rysunki te (prawie wszystkie) są obecnie w zbiorach Archiwum Emigracji w Toruniu.

Po opuszczeniu Włoch Józef Czapski uczestniczył, jako delegat rządu RP na emigracji, w międzynarodowej komisji badającej zbrodnię katyńską. Przeżycia z pobytu w Sowietach opisał w książkach Wspomnienia starobielskie i Na nieludzkiej ziemi.

Na rynku wydawniczym pojawiło się trzecie wydanie – uzupełnione książki napisanej przez prof. Jana Wiktora Sienkiewicza Artyści Andersa. Przedstawia ona zjawiska artystycznych działań, które były organizowane w ramach 2. Korpusu Armii Andersa.  Znaczącą rolę odegrał w nich Józef Czapski, który organizował wystawy, dbał o to, by żołnierze  – sponiewierani w obozach sowieckich mieli kontakt z kulturą, z polskim słowem, z literaturą.

Książka ta – poza pokazaniem roli Józefa Czapskiego – przywołuje pamięć o grupie w większości zapomnianych artystów, którzy, niezależnie od wojskowych rygorów oraz nienaturalnych dla twórczości plastycznej warunków i okoliczności, w szeregach 2 Korpusu, znaleźli warunki do rozwijania swoich talentów. Efekty ich pracy można było oglądać na wystawach. Wojsko zapewniało pomoc materialną, a żołnierze organizowali się w grupy i stowarzyszenia artystycznych. Powstawała także namiastka samodzielnych szkół malarskich i indywidualnych pracowni artystycznych. Nie sposób wymienić ich wszystkich: Stanisław Westwalewicz, Karol Badura, Jan Głowacki, Tadeusz Znicz – Makuszyński, Janina Baranowska, Janusz Eichler, Ryszard Demel, Henryk Paar, Kazimierz Stachiewicz, Filipa Kaufmanna.

W książce została opisana edukacja artystyczna polskich żołnierzy w zakresie sztuk plastycznych, którą Polacy podejmowali już w Bejrucie od 1942 roku, a następnie kontynuowali ją w latach 1945-1946 we Włoszech i w Wielkiej Brytanii w latach 1947-1949.

Jedną z instytucji, która powstała jako rezultat strategii edukacyjnej w Armii Andersa był Instytut Literacki, który utworzony już po wojnie wydawał paryską Kulturę.

W książce zostały umieszczone reprodukcje rysunków Józefa Czapskiego, które były opublikowane w katalogu wystawy „Armia Polska na Wschodzie” z 1944 roku.

Wydawcą książki prof. Jana Wiktora Sienkiewicza „Artyści Andersa” jest Polski Instytut Studiów nad Sztuką Świata i Wydawnictwo Tako.

Książkę można kupić w księgarni Wydawnictwa Tako

O autorze /


Właścicielka strony www.jozefczapski.pl. Autorka tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego; przegląda archiwa. Odczytuje dzienniki. Copyright 2017 - Elżbieta Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją