Józef Czapski i tajemnicza… żona

Zdarzyło mi się oprowadzać w Krakowie młodzież i osoby dorosłe po ekspozycji poświęconej Józefowi Czapskiemu. Pawilon przy ulicy Piłsudskiego 12, w którym jest zrekonstruowany pokój malarza z domu paryskiej Kultury,  ma w swoich zadaniach misję propagowania dzieła i twórczości  polskiego artysty.  Na I piętrze – sala wystaw czasowych, a II piętro to część prezentująca biografię Czapskiego.

Zdarzyło się, że na samym końcu oprowadzania jednej z grup, otrzymałam pytanie: Maria Czapska to była żona malarza? Mieszkali razem…

Dlatego teraz, na samym początku od razu mówię, że malarz nie miał żony. Maria Czapska to jego siostra.

Z taką wiedzą żyłam do czasu, kiedy w jeden z listopadowych poranków przeczytałam książkę „Boznańska. Non finito”, napisaną przez Angelikę Kuźniak. Zwykle zaczynam  od… indeksu, jeśli jest. Ucieszyłam się. Jest!!!  Sprawdzam więc, czy jest coś o… Czapskim.

Jest kilka odniesień. Zanim zanurzyłam się w opowieść snutą w formie przywoływania zeznań świadków, przeczytałam:

„Artysta malarz, pisarz. Bywał w pracowni Boznańskiej na Boulevard Montparnasse. Boznańska uznawała go – jeśli Czapskiemu wierzyć – za niezwykle atrakcyjnego. ‚Przytuliła się do mnie i mówi. Jaki pan ładny, ma pan blond włosy i takie czerwone oczy’.

Uwaga: zeznania Czapskiego – istnieją na to dowody- są w wielu wypadkach podkoloryzowane. W tekście autorka zachowała należytą ostrożność”.

Ucieszyłam się, że skoro są dowody na „koloryzowanie faktów”, a autorka „zachowała należytą ostrożność”, to może dowiem się czegoś nowego.

Jedyny dowód „podkoloryzowania” zeznań to… sprawa śmierci artystki.

Angelika Kuźniak pisze:

„Na temat jej śmierci krążyły legendy. Opowiadano, że półprzytomna wyszła z domu z wypchanym psem pod pachą i zaginęła gdzieś w Paryżu. Albo – jak twierdził Józef Czapski – że zmarła w pracowni na łóżku. Na materacu znaleziono kilka myszy, przygniotła je ciałem.

Obie opowieści są nieprawdziwe.

Według faktów: 25 października 1940 roku, za radą lekarzy, przewieziono ją do szpitala Sióstr Miłosierdzia przy Boulevard Saint-Marcel. Tam otrzymała ostatnie namaszczenie. Nie było przy niej przyjaciół, ani znajomych”.

Zastanówmy się… Gdzie znajduje się Józef Czapski w październiku 1940 roku? I czy może być świadkiem zdarzenia, świadkiem śmierci Boznańskiej?

Przypomnijmy jego wypowiedź: „Dnia 26 września 1939 r. dostałem się do niewoli rosyjskiej wraz z kadrą 8 pułku ułanów. W Starobielsku osadzony zostałem w początkach października, wyjechałem zaś stamtąd, jako jeden z ostatnich, w maju 1940 r. Los kolegów ze Starobielska, Kozielska i Ostaszkowa interesował mnie oczywiście bardzo. Toteż kiedy w listopadzie 1941 r. otrzymałem zadanie przyjmowania żołnierzy przyjeżdżających do Wojska Polskiego, przeprowadziłem wśród nich ankietę co do losu zaginionych. Zajmowałem się tymi badaniami na rozkaz gen. Andersa do 1 kwietnia 1942 r. Przepytałem w tej sprawie tysiące ludzi. Udało mi się zebrać okruchy wiadomości, które w kwietniu 1942 r. zakomunikowałem min. Kotowi w Kujbyszewie”.

Już ten fakt powinien zdyskwalifikować Czapskiego jako świadka. Powtórzył on w czasie wykładu o Boznańskiej jedną z opowieści usłyszanych najpewniej lub gdzieś przeczytanych.

Czapski był… kolorystą, ale daleki był od „koloryzowania faktów”, jeśli był ich świadkiem.

Niestety w książce o Boznańskiej znalazł się karkołomny błąd. Otóż czytam:

„Kiedy z Warszawy przyjeżdża dziennikarka (Wanda Czapska, żona Józefa), żeby przeprowadzić z Olgą wywiad, i nie chce zdjąć płaszcza ani kapelusza, „by nie pożarły ich gryzonie” Boznańska uspokaja: Proszę się nie bać. Myszy nadgryzają tylko ubrania męskie”.

Wanda Czapska mogła mieć męża Józefa w dodatku Czapskiego. Kto by jej zabronił.  Ale nie jest to malarz, pisarz Józef Czapski, któremu przypisano żonę… w tej książce.

Nie znam nakładu książki, ale wydaje się konieczne, by Wydawnictwo Literackie wprowadziło erratę w indeksie.

Nie podejrzewam też, że autorka nie wiedziała o tym, że Czapski nie miał żony.

Drodzy Czytelnicy. Powtórzmy raz jeszcze. Razem…

Józef Czapski, malarz artysta, pisarz, więziony w obozach w Starobielsku, Pawliszczew Borze, Griazowcu, żołnierz Armii Andersa nie miał żony. Nie miał także męża.

Listy pisane do przyjaciół, znajomych, nie są listami kochanków. Jak również rozmowy autorów piszących biografie np. z dziećmi przyjaciół Czapskiego, które znały malarza pobieżnie, które wypowiadają się o jego życiu osobistym, przytaczając plotki, tłumacząc sobie fakt zażyłych relacji z ich matką… też nie są faktami.

Drodzy Autorzy przeróżnych biografii artystów, pisarzy!
Nie twórzcie fake newsów w swoich książkach.

Zanim zajmiecie się życiem osobistym i  je zaczniecie opisywać,  zastanówcie się kilka razy… bo jak pisał Mark Twain:  „Kłamstwo obiegnie dookoła połowę świata, zanim prawda zdąży włożyć buty”.

Na zdjęciu. Portret namalowany przez Olgę Boznańską. Obraz znajduje się na wystawie stałej, sala Art Nouveau, Musée d’Orsay. Fot. Ela Skoczek

PROMOCJA:

Polecamy apartament w Krakowie. 5 minut pieszo do Pawilonu Józefa Czapskiego, 10 min spacerem do Muzeum Narodowego, gdzie od 19 maja 2017 roku można oglądać dzieło Leonarda da Vinci Dama z gronostajem (Dama z łasiczką). 10 min do Rynku Głównego. W apartamencie książki Józefa Czapskiego.

pawilon_czapskiego_apartament

Rezerwuj: Dwupokojowy apartament w Krakowie z książkami Józefa Czapskiego

Tagged with:     ,

O autorze /


Avatar

Copyright 2020 - Ela Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora. Autorka wszystkich tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego: przegląda archiwa, odczytuje dzienniki i zbiera informacje o dziełach malarza (projekt: Catalogue raisonné dzieł Józefa Czapskiego), nagrywa rozmowy z tymi, którzy znali autora "Na nieludzkiej ziemi". Powołała w 2017 roku Festiwal Józefa Czapskiego (jest jego dyrektorem) . W roku akademickim 2017/2018 prowadziła zajęcia na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji (Uniwersytet Śląski) . Przygotowuje książkę o Czapskim i jego siostrze Marii.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją

Wspieraj FUNDACJĘ SUSEIA, wydawcę strony o Józefie Czapskim

W tytule przelewu wpisz: Darowizna na cele statutowe.
nr konta FUNDACJI SUSEIA w MBANK: 
95 1140 2004 0000 3102 7696 9203
Przekazując darowiznę i wypełniając roczny PIT od dochodu można odliczyć kwotę dokonanej darowizny, aż do 6% Twojego dochodu. Zapłacisz niższy podatek.