"Chciałbym, żeby moje płótna najlepsze były w Polsce, żadne Ameryki, żadna Francja mnie nie kuszą".
Z listu Józefa Czapskiego do Jana Cybisa

Kraków i Józef Czapski

Paweł Mazur http://fotografarchitektury.com/

Na zdjęciu: Kraków, fot. Fotografia Architektury, Paweł Mazur

Józef Czapski przez 4  lata – od 1920 roku – mieszkał w Krakowie.

Babcia i dziadek

Zanim dziadek Józefa Czapskiego (ze strony ojca) hrabia Emeryk Hutten – Czapski i jego żona Elżbieta Meyendorff  przybyli do Krakowa, w Petersburgu Emeryk Czapski wstąpił do rosyjskiej służby państwowej, w której osiągnął wysokie stanowiska: szambelana dworu, tajnego radcy, (1863-1864) gubernatora Nowogrodu Wielkiego, generalnego dyrektora departamentu leśnego w ministerstwie dóbr państwa rosyjskiego, w 1865 roku  – wicegubernatora Petersburga. W roku 1874 władze rosyjskie zezwoliły na dołączenie przydomka „Hutten” do nazwiska i uznały hrabiowski tytuł nadany rodzinie 100 lat przedtem w Prusach. Czapski opuścił służbę państwową w 1879 roku i przeniósł się do swego majątku Stańkowa.

W 1894 roku  kupili pałacyk w Krakowie, przy ul. Wolskiej 10-12 (dzisiaj ul. Piłsudskiego). Wielki numizmatyk i kolekcjoner przewiózł tutaj swoje zbiory.

Jego marzeniem było utworzenie prywatnego muzeum, w którym uratowane „pamiątki ojczyste” znalazłyby schronienie, służąc jednocześnie społeczeństwu. Nagła śmierć kolekcjonera w 1896 roku na chwilę przerwała te plany. Na szczęście jego myśl kontynuowała i doprowadziła do realizacji żona – Elżbieta. Ukończono budowę jednopiętrowego pawilonu i pod koniec 1901 roku Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego przy ulicy Wolskiej 10 (obecnie ul. Piłsudskiego 12) zwiedzili pierwsi widzowie. Pokazano wówczas wspaniałą kolekcję numizmatyczną, obok której eksponowano m.in. starodruki, rękopisy, ordery, odznaki honorowe, pasy jedwabne, rzemiosło artystyczne, pamiątki historyczne oraz pamiątki po Emeryku Czapskim. Na piętrze pokazano wydawnictwa XIX wieczne i kartografię. Udostępniono także cenny zbiór masoników, militariów oraz tkanin. Działalność muzeum jako instytucji prywatnej trwała przez rok. Były duże koszty utrzymania. W marcu 1903 roku prywatne Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego zostało ofiarowane przez rodzinę Czapskich Gminie Miasta Krakowa, a za jej pośrednictwem Muzeum Narodowemu w Krakowie.

Siostry i siostrzenice

W Krakowie, po II wojnie światowej, przy ul. Siemiradzkiego na parterze, w dwupokojowym, ciemnawym mieszkaniu mieszkała jego najmłodsza siostra Róża ze swoim mężem (Ignacym Plater-Zyberk).

W 1981, kiedy ciężko chorowała, jej pierwsza córka – Maria Woźniakowska (żona śp. prof. Jacka Woźniakowskiego) – wzięła ją do siebie, do mieszkania przy ul. Pijarskiej. Róża Plater-Zyberk zmarła w 1986 r. i została pochowana na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Jej druga córka, Elżbieta Łubieńska, też mieszkała w Krakowie i opiekował się matką.

To tą siostrzenicę Czapski – na mocy swego testamentu – uczynił spadkobierczynią jego dorobku malarskiego, pisarskiego, jak również wszelakich pamiątek. Ona zaś przekazała je aktem darowizny dla Muzeum Narodowego w Krakowie: dzienniki, korespondencje, przedmioty i pamiątki wzbogaciły kolekcje rodziny Czapskich.

W Krakowie mieszkała też przez jakiś czas (przed II wojną światową) siostra Czapskiego, Leopoldyna. Tutaj kształcili się jej synowie.

Przed wojną,  w czasie studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w kamienicy Lubomirskich przy ul. Marka mieszkała, siostra Maria. Wojnę przeżyła w Warszawie. Od  1945 roku współpracowała z Tygodnikiem Powszechnym i weszła do pierwszego komitetu redakcyjnego.

Odkrycie polskości, studia i wyjazd do Paryża

I wreszcie Kraków to miasto, w którym w 1919 r. – dzięki lekturze pism Stanisława Brzozowskiego – odkrył polskość. W  poczekalni u dentysty (przy ul. Basztowej) wśród brudnych, sto razy przeglądanych pism ilustrowanych dostrzegł Legendę Młodej Polski. Otworzył ją przypadkowo w środku rozdziału pt. Nasze ja i historia, zaczął czytać i ogarnęło go wprost fizyczne wrażenie, że odkrył coś dla siebie najważniejszego. Lektura ta stała się przeżyciem, które zmieniło jego myślenie o Polsce, odnalazł siebie w dziejach świata. Zrozumiał, że nie jest sam, bo jest związany z całym światem, z historią; samotność nie istniała, a najtajniejsze myśli i przeżycia przestały być indywidualną własnością, lecz miały odpowiedniki w świecie, bo były wytworem całego procesu historycznego. Filozofia ta zafascynowała go i towarzyszyła mu przez wiele lat. Myśl Brzozowskiego towarzyszyła mu w ciągu całego życia. Wracał do niej w esejach, w zapiskach w dzienniku,  była obecna w rozmowach.

Od maja 1920 roku walczył w I Pułku Ułanów Krechowieckich, biorąc udział w wyprawie kijowskiej. Został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i otrzymał awans na stopień podporucznika.

Po wojennych czasach, późną jesienią 1920 roku przybył do Krakowa z zamiarem zostania tu i studiowania malarstwa. 26 lutego 1921 roku wypełnił na uczelni (Akademii Sztuk Pięknych) formularz pytań tzw. rodowód. Odpowiadał na następujące pytania:

Wiele ma lat, rok urodzenia, miejsce urodzenia, religia: 25 lat, 1986 r. , Praga Czeska, Katolik

Przynależność do kraju i gminy: Do Polski. Z zajętych przez bolszewików okolic Mińska Litewskiego.

Adres rodziców i poczta: Warszawa: Plac Żelaznej Bramy 8 m. 18. Jerzy Czapski

Jakimi dokumentami się wykazuje i gdzie przedtem się kształcił: Indeksem z Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie był tam na wydziale prawnym. Dokumenty ukończenia szkół średnich W Rosji zaginęły w Korpusie Wschodnim.

Tutaj oczywiście Czapski popełnił błąd, gdyż z dokumentów wynika, że był na wydziale prawa Uniwersytetu Petersburskiego.

Jakie prace przedstawia: – tutaj nic nie wpisał.

Do którego Profesora szkoły chce być zapisany:  do szkoły ogólnej

Gdzie obrał mieszkanie: ul. Krupnicza 11,  mieszkanie ks. Radziwiłłów.

Rozpoczyna więc naukę od II semestru roku akademickiego 1920/1921 w C.K. Akademii Sztuk Pięknych w tzw. szkole ogólnej, którą wpisał w formularzu. W tym czasie jako nadzwyczajny student w pracowni Weissa kształcił się Zygmunt Waliszewski. Do Krakowa przyjechała także  o dwa lata starsza siostra Józefa, Maria, która od roku akademickiego 1921/1922 studiowała polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uzyskała na tej uczelni w 1925 roku stopień doktorski, składając pracę pt.: „Polemika religijna pierwszego okresu reformacji w Polsce”.

Gdzie młodzi Czapscy wówczas mieszkali? Józef Czapski podał w rodowodzie, że zamieszkał na ul. Krupniczej 11 w kamienicy ks. Radziwiłłów. Maria Czapska mieszkała wówczas na ul. Marka. Oto, jak czasy studenckie wspominała w wywiadzie, którego udzieliła Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w 1963 roku:

„Te lata studiów stoją mi bardzo żywo w pamięci. Te pierwsze kroki osobistej niezależności w Polsce wyzwolonej, zjednoczonej, w Krakowie – mieście starych murów i plant kwitnących, mieście, które skupiało zawsze młodzież z trzech polskich zaborów, to miało swój szczególny urok – wspominała Maria Czapska.  Okno mojego studenckiego pokoju wychodziło na ciche  podwórko trawą zarosłe i na ślepe mury, spoza których wychylał się szczyt Wieży Ratuszowej. Wieczorami, a nieraz i nocą siedząc nad książkami, każdą godzinę odmierzał mi hejnał mariacki. A wygrywali go wtedy starzy weterani, w starych mundurach, wysuwając swoją długą, srebrzystą  trąbkę z górnych okienek wieży kościelnej na cztery strony świata. Weterani odeszli w przeszłość, podobnie jak starzy profesorowie”.

W archiwach Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie zachowały się księgi świadectw, z których dokładnie dowiadujemy się o postępach Józefa Czapskiego oraz jego kolegów.

I tak:

1 rok studiów:

od II semestru 1920/ 1921 (w szkole ogólnej) Józef Czapski uzyskał dwie noty: – z rysunków i z perspektywy: dostateczny, z rysunków wieczornych: dobry.

Waliszewski uczęszczał już wtedy do szkoły malarstwa u prof. Weissa. Uzyskał ocenę semestralną bardzo dobrą z rysunków.

2 rok studiów:

w I semestrze roku akademickiego 1921/1922 uczęszczał do szkoły ogólnej rysunku Władysława Jarockiego, uzyskując z rysunków stopień dobry, z malarstwa – dostateczny;

w II półroczu uczył się już szkole głównej malarstwa Wojciech Weissa i wtedy z malarstwa i rysunków wieczornych otrzymuje oceny bardzo dobry. Odnotowano także „wzmiankę pochwalną za prace konkursowe roczne”. Czapski w rozmowie z Piotrem Kłoczowskim mówił:

– „Weiss był moim pierwszym profesorem i nawet dał mi nagrodę za jakiś akt kobiecy na niebieskim tle”.

Czy to właśnie wspomniany przez Czapskiego akt otrzymał właśnie wzmiankę pochwalną?

3 rok studiów:

W I i II półroczu 1922/1923 nadal uczy się w szkole ogólnej malarstwa w pracowni Weissa i tutaj otrzymuje oceny:

I – półrocze: z malarstwa i rysunków wieczornych: dobry; II półrocze – bardzo dobry.

Po przyjeździe Pankiewicza z Paryża do Krakowa, jak wspomina Czapski „wszyscyśmy hurmem poszli do Pankiewicza”.

4 rok studiów:

Dlatego też w roku akademickim 1923/1924 studiował w szkole głównej malarstwa u prof. Pankiewicza. Otrzymuje w I semestrze: z malarstwa figuralnego – bardzo dobry, z rysunków wieczornych – dobry, zaś w II półroczu – z malarstwa figuralnego: bardzo dobry.

Ten rok obfituje w różne akcje i przygotowania do wyjazdu do Paryża. Pankiewicz przywiózł z Paryża do Krakowa nowe spojrzenie malarskie. Przybliżył im malarstwo zachodnioeuropejskie, szczególnie zaś malarstwo francuskie, które uwielbiał. Pokazywał im tajniki warsztatu i uczył myśleć.  W pracowni profesora panowała chęć zerwania ze sztuką zrutynizowaną oraz większą wagę przywiązywano do koloru.

W roku 1923 Józef Pankiewicz zawiązuje na ASP „Komitet Paryskiej Pomocy dla Wyjeżdżających Studentów na Studia Malarskie do Francji”.

Aktywnie w jego organizacje włączają się: Zygmunt Waliszewski, Jan Cybis, Józef Jarema, Tadeusz Piotr Potworowski, Hanna Rudzka – Cybisowa, Dorota Berlinerblau – Seydenmanowa, Boraczok, Artur Nacht – Samborski, Janina Przecławska-Strzałecka, Janusz Strzałecki, Marian Szczyrbyła i oczywiście Józef Czapski.

W celu zdobycia środków materialnych organizują rozmaite imprezy, m.in. widowiska teatralne; ich głównym animatorem był Józef Jarema, który wystawił własne futurystyczne sztuki Serce pani Agnieszki czy Napoleon w elektrowni (Cybis zagrał główną rolę). Wciągała ich atmosfera tętniącego życiem Krakowa, do którego przybywali po latach wojny z różnych stron i środowisk ludzie o różnych poglądach, głównie młodzi. Przysłuchiwali się gorącym dyskusjom na spotkaniach literatów i artystów w klubach „Gałka Muszkatołowa” i „Esplanada”. Odwiedzali się w wakacje i organizowali plenery malarskie. Na przykład w czasie wakacji 1923 roku Potworowski zaprosił kolegów do domu w Kazimierzu.

Jak wspomina Czapski:

„Razem [z Tadeuszem Potworowskim, którego nazywali Pierre] braliśmy udział w tworzeniu grupy kapistów, pamiętam, że jego pismem był spisany nasz statut, do którego nigdy potem nie zajrzeliśmy”.

Wyjechali do Paryża we wrześniu 1924 roku. Pieniędzy mieli na sześć tygodni – jak wspomina Czapski – a zostali we Francji 6 lat. Spełniło się ich marzenie wyjazdu. Do Paryża Czapski udał się w towarzystwie: Jana Cybisa, Seweryna Boraczoka, Artura Nacht-Samborskiego, Tadeusza Piotra Potworowskiego, Hanny Rudzkiej-Cybisowej, Janusza Strzałeckiego, Mariana Szczyrbuły, Zygmunta Waliszewskiego. Dołączyli do nich także: Jacek Puget, Dorota Seydenmannowa z domu Berlinerblau, Stanisław Szczepański.

Byli wówczas tak pewni swoich zdolności, myśli i teorii związanych m.in. z koloryzmem, że – jak wspomina Czapski – byli tak naiwni, że myśleli, że Paryż będzie kładł się im do stóp. Niestety, okazał się ten czas najtrudniejszym w życiu malarza. Gdy pytano go po latach, czy w czasie niewoli w obozach sowieckich bardzo cierpiał, odpowiadał, że nie…  i wskazywał na okres pobytu w Paryżu z grupą kapistów, kiedy to doznał biedy i poniżenia. Poniżenia, przypomnijmy, które spotkało go przede wszystkim od jego kolegów ze studiów, którym we Francji załatwiał sprawy  podstawowe: mieszkanie, pracę. A wszystko to, dlatego, że jako jedyny znał język francuski.

Miron Białoszewski w Tajnym dzienniku przytacza swoją rozmowę z Ludwikiem Heringiem (przyjacielem Czapskiego):

„Ludwik

– On nie lubi tego Paryża. Bardzo. Nawet pisał, że czuje się na tych ulicach tak, jakby deptał po swojej krwi.

– Tak – ja na to – i do mnie mówił, że jak chodzi po Montparnassie, to czuje zupełnie swoją krew na murach.

– Na tak, ba, jak ci swoi, kapiści tak o nim.

– A to on przez tych swoich tak cierpiał najwięcej?

– Najwięcej. On latał, bo miał znajomości, organizował im zupy, tym Cybisom, Waliszewskim, a oni mieli go za nic. Raz przylatuje ucieszony, że coś zdobył. Cybis przy sztalugach „ja tu odkrywam nową Wenecję”. Usłyszał przecież przez drzwi, myśleli , że go nie ma, Cybis i Waliszewski, gadali o nim, że z niego nic nie będzie. A co Józiowi do Cybisa i Waliszewskiego? Esteci. To czym Józio przechodzi, to jest właśnie to, czym oni nie byli. Ale zemściło się i tak na nim. Zemściło się co? Doktryna kapistowska. Jeżeli Józio istnieje, to wbrew doktrynie. Józio Czapski i kapiści myśleli wtedy, jadąc do Paryża, że Paryż zdobędą. Spytałem go wtedy: „Toście byli aż tacy naiwni?”. „Tak, myśleliśmy, że uklękną przed nami”. Urządzili bal na statku na kapistów. Guzik zarobili. Zdaje się jeszcze coś poginęło. O świcie na tym statku Hanka Rudzka – Cybisowa liczyła noże i widelce i płakała.

Stary Cybis przed śmiercią pisał do Józefa Czapskiego, że miał swoją całościową wystawę w Warszawie, że tyle ludzi, samochodów, wszyscy zjechali. Ludwik na to czytając, dodał

– Tak, zjechali jak na pogrzeb”.

Czapski symbolicznie wraca do Krakowa

W 1992 roku, (rok przed śmiercią Czapskiego) jego malarstwo zostało pokazane w Krakowie. Muzeum Narodowe zorganizowało wystawę „Józef Czapski. Malarstwo ze zbiorów szwajcarskich”. Wydano także skromny katalog.

Czapski sam zdecydował, że jego spuścizna – najważniejsza dla niego – dzienniki znajdzie się w Krakowie, u jego siostrzenicy najukochańszej, Elżbiety Łubieńskiej. Podarowała je wraz z innymi dokumentami i przedmiotami Muzeum Narodowemu w Krakowie.

W 1996 roku, w setną rocznicę urodzin Józefa Czapskiego została otwarta w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawa „Wnętrze. Człowiek i miejsce. Józef Czapski ―w stulecie urodzin”, którą przygotowały Krystyna Zachwatowicz i Barbara Małkiewicz. Na Rynku, w Międzynarodowym Centrum Kultury w dniach 3.04–  13.05. 1996 r. pokazano obrazy Czapskiego ze zbiorów rodziny Popiel de Boisgelin. Obecnie ta kolekcja (23 obrazy) znajduje się w jedynej prywatnej, dostępnej na co dzień publiczności, galerii w Pałacu w Kurozwękach.

 17 marca 1997 roku Zbylut Grzywacz wraz ze swoją żoną, Krystyną (właściciele Galerii Osobliwości w Krakowie, ul. Sławkowska 16) zorganizowali wystawę „Szkice dziesięciu artystów”. Pokazano wówczas 16 prac – rysunków Józefa Czapskiego.

I tak historia zatoczyła koło i Józef Czapski powrócił do Polski, do Krakowa.

A od kwietnia 2016 roku nawet ma tutaj swój pokój… obok Pałacu Czapskich (ul. Piłsudskiego 12).

Pokój Józefa Czapskiego, rekonstrukcja. Fot. Elżbieta Skoczek

Pokój Józefa Czapskiego, rekonstrukcja. Fot. Elżbieta Skoczek

W 120. rocznicę urodzin malarza, obok Muzeum jego dziadka, otwarto w kwietniu  Pawilon Józefa Czapskiego (adres: Kraków, ul. Piłsudskiego 14) . Stała ekspozycja pokazuje losy Józefa Czapskiego od narodzin w 1896 r. w Pradze, po śmierć w 1993 r. w siedzibie Instytutu Literackiego w Maisons – Laffitte. W skali 1:1 odtworzono wiernie jego pokój z „Kultury”. Okna i drzwi są oryginalne, jak również część półek i szafki.  Zrobiono kopię stołu, który pochodził, jak głosiła opowieść, z Hôtel Lambert. Oryginał pozostał we Francji, w siedzibie „Kultury”. Większość przedmiotów drobnych – wypełniających pokoik, to  oryginalne przedmioty. Jest sztaluga malarza, która nosi jeszcze ślady farb z tamtych czasów. Są miski i flakony, które malował. Jest także fotel, na którym podobno siadał Adam Mickiewicz, zanim mebel trafił do Hôtel Lambert, w którym po II wojnie światowej miał biuro Józef Czapski.

Na I piętrze w Pawilonie można oglądać czasową wystawę (do czerwca 2016 roku) obrazów Józefa Czapskiego z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, z kolekcji Michała Popiela de Boisgelin oraz 12 obrazów, które podarowali do Pawilonu Barbara i Richard Aeschlimann.

W Krakowie jest bogate Archiwum Józefa i Marii Czapskich  – listy, książki, pamiątki osobiste i oczywiście kolekcja obrazów.

Autor: Elżbieta Skoczek


Na zdjęciu: Kraków, fot. Fotografia Architektury, Paweł Mazur, Kraków

 


PROMOCJA:

Polecamy apartament w Krakowie. 5 minut pieszo do Pawilonu Józefa Czapskiego, 10 min spacerem do Muzeum Narodowego, gdzie od 19 maja 2017 roku można oglądać dzieło Leonarda da Vinci Dama z gronostajem (Dama z łasiczką). 10 min do Rynku Głównego. W apartamencie książki Józefa Czapskiego.

pawilon_czapskiego_apartament

Rezerwuj: Dwupokojowy apartament w Krakowie z książkami Józefa Czapskiego

Tagged with:     , ,

O autorze /


Właścicielka strony www.jozefczapski.pl. Autorka tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego; przegląda archiwa. Odczytuje dzienniki. Copyright 2017 - Elżbieta Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją