"Chciałbym, żeby moje płótna najlepsze były w Polsce, żadne Ameryki, żadna Francja mnie nie kuszą".
Z listu Józefa Czapskiego do Jana Cybisa

Na nieludzkiej ziemi – czyta Adam Ferency

Czapski Józef Na nieludzkiej ziemi

Polskie Radio Program 2  na swojej antenie przypomina książkę „Na nieludzkiej ziemi”. Adam Ferency czyta to niezwykłe świadectwo Józefa Czapskiego.

„To się czyta” godz. 9.45-10.00.  Program przygotowała Elżbieta Łukomska.

„Na nieludzkiej ziemi” zostało po raz pierwszy wydane nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu w 1949 r.  Jak wspomina Jerzy Giedroyc w rozmowie z Joanną Podolską, bardzo chcieli wydać ją w języku francuskim. Gdy to się udało, napotkano na trudności w dystrybucji:

„Po wojnie panowała we Francji dyktatura myśli lewicowej. Byliśmy tam bojkotowani. Cały nakład Na nieludzkiej ziemi Józefa Czapskiego został wykupiony przez Sowietów”.

Jerzy Stempowski w liście do Czapskiego tak mu gratulował: „W Twojej książce jest coś krystalicznie czystego, co nawet w żywotach świętych nie jest zawsze obecne”. [źródło: Archiwum Instytutu Literackiego, Maisons-Laffitte]

część 1.

 

część 2.

 

część 3.

część 4.


(źródło: Polskie Radio, Dwójka)

 

Po latach w rozmowie z Andrzejem Wajdą i Michałem Hellerem mówił Józef Czapski:

„Stary człowiek zastanawia się, co to znaczy, że ja byłem tak bezgranicznie optymistyczny, zawsze wierzyłem, że dobro musi zwyciężyć. A jak jeździłem i miotałem się, żeby moich przyjaciół znaleźć, to zawsze sobie wyobrażałem, że oni muszą żyć. Że mordowanie tysięcy ludzi na zimno to bywa w czasach pełnej rewolucji, a nie 20 lat po rewolucji, że czegoś podobnego nie było i nie będzie. Nie dopuszczałem myśli, że to mogło się stać (…).

Jeszcze chciałbym dodać po polsku, jak moje życie popłynęło. Jak wywieźli wszystkich moich kolegów (ze Starobielska), a ja wierzyłem wciąż, że oni jeszcze gdzieś żyją, wysłali nas do Griazowca, do innego obozu. Przez pewien czas tam żyliśmy, dopiero potem nas wyzwolono, to znaczy wypuszczono, i wtedy zaczęło się nowe życie. Nowe, bo mieliśmy nadzieję, ja ciągle nie mogłem uwierzyć w to, żeby wymordowano na zimno tysiące ludzi, moich kolegów. Dopiero jak już byłem z wojskiem w Persji, wtedy przyszła piorunująca wiadomość z Niemiec, że ci wszyscy ludzie są zamordowani. To było straszne przeżycie.

Wtedy dopiero zobaczyłem, że cały mój optymizm nie był nic wart. I wtedy zaczęliśmy gwałtownie zbierać wszystkie materiały, żeby one trafiły do Roosevelta, do Ameryki. Spotkaliśmy bardzo przyzwoitego Amerykanina, żołnierza z polskim nazwiskiem, oficera, który jechał do Roosevelta do Waszyngtonu. Wszystkie materiały zbieraliśmy, najdokładniejsze, żeby doszły do Roosevelta, bo, wiedzieliśmy, że on się ciągle wahał, czy była możliwość, żeby Rosjanie to zrobili…

Dwa lata potem dowiedziałem się, że te papiery nigdy do Roosevelta nie doszły i z jego rozkazu ich Dwójka (Dwójką nazywany był przedwojenny polski wywiad – przypis redakcji Polityka) niszczyła wszystkie papiery, w których mówiono, że to zrobili Rosjanie.Jeden z przyjaciół Roosevelta, który był ambassadeur itinerant (ambasador, któremu powierza się specjalną misję – przypis redakcji Polityka), zainteresował się tą sprawą, studiował ją i wyjechał specjalnie do Ameryki, żeby się spotkać ze swoim przyjacielem Rooseveltem. Wszystko mu wyłożył. Roosevelt wysłuchał uważnie i powiedział: Widzę, że ty jesteś bardzo pod wpływem niemieckim, zakazuję ci o tym mówić i pisać! Ale że on siedział w Ameryce, która była przecież demokratyczna, to mówił i pisał, i wtedy natychmiast został wysłany na jedną z wysp na Oceanie Spokojnym, która była w administracji amerykańskiej. Dali mu tam jakiś zarząd czy coś takiego, żeby zniknął… Zaraz po śmierci Roosevelta władze go sprowadziły z powrotem i go przepraszały. Ale materiały nie istniały, były niszczone przez Amerykanów”.

(źródło: Polityka, rozmowa opublikowana 10 września 2007 r.)

Kolejne wydania Na nieludzkiej ziemi:

Instytut Literacki, 1962; wydanie uzupełnione o tekst pt. „Walka”: Polska Fundacja Kulturalna 1969;

II obieg wydawniczy: Krąg 1982; wydanie wspólne ze Wspomnieniami starobielskimi oraz tekstem Prawda o Katyniu [powst. 1945]: Editions Spotkania 1984, 1985; Oficyna Wydawnicza Reduta 1986, Wydawnictwo Most 1986, Solidarność Walcząca 1986, Krakowskie Towarzystwo Wydawnicze 1987, Skarżyska Oficyna Wydawnicza SOWa 1987, Międzyzakładowa Struktura Solidarności V 1987;

Wydania oficjalne: Czytelnik 1990, Znak 2001, ISBN 83-240-0000-3; Znak: 2011 ISBN: 978-83-240-1498-9

Przekład angielski: The Inhuman Land, przeł. G. Hopkins, Londyn 1951, Nowy Jork 1952, Londyn 1987;

Przekład francuski: Terre inhumaine, przeł. Maria Adela Bohomolec, Paryż 1947, jako La terre inhumaine. Adapté du pol. par M. A. Bohomolec et Joseph Czapski, wstęp Daniel Halévy, L’Age d’Homme, Lozanna 1979;

Przekład niemiecki: Unmenschlsche Erde, przeł. W. Gromek, posłowie Józef Czapski, Kolonia 1967, Frankfurt nad Menem 1969.


Na nieludzkiej ziemi można kupić w księgarni w wydawnictwie ZNAK


 

O autorze /


Właścicielka strony www.jozefczapski.pl. Autorka tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego; przegląda archiwa. Odczytuje dzienniki. Copyright 2017 - Elżbieta Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją