Paryż 1938. A gdzie wtedy był Czapski?

Nie, nie był w Paryżu w 1938 roku. Ostatni raz przed wybuchem II wojny światowej Czapski dreptał po chodnikach stolicy Francji w 1935 roku, kiedy to bywał także w Luwrze (wtedy po raz pierwszy zetknął się z Czesławem Miłoszem). Pobyt malarza we Francji wiązał się z pracami nad książką o Józefie Pankiewiczu. Łaził więc z nim i słuchał o jego mistrzach z Luwru.

W 1938 roku Czapski mieszkał w Józefowie, bo na stałe do Polski powrócił (z wyprawy kapistów z Paryża) w 1931 roku.

Paryż 1938

Po książkę Piotra Szaroty Paryż 1938 sięgnęłam z zainteresowaniem. Po jego Wiedniu 1913 i Londynie 1967 to kolejna pozycja skupiająca się na tym, co działo się w konkretnym czasie, w konkretnym miejscu.

Oczywiście nie spodziewałam się, że w indeksie znajdzie się nazwisko Józefa Czapskiego, ale przecież w paryskim świecie żyło wówczas kilku znajomych polskiego malarza, więc może jednak…

I jest! Niestety!

Piszę „niestety”, bo nazwisko pojawia się tylko w jednym kontekście – niestety, w kontekście rzekomego romansu z Siergiejem Nabokovem. Jako źródło i cytat autor – oczywiście – podał książkę Erica Karpelesa „Prawie nic”.

I tak jak spodziewałam się. Teraz kolejni piszący o Czapskim będą powoływać się na to źródło. A źródło to jest … suche. Oparte tylko i wyłącznie na rozmowie amerykańskiego autora z potomkami rodziny Nabokov, którzy – niewiele wiedząc Czapskim, powielają plotkę. Nie wiedzą, bo i skąd, że to nie romans (których przecież Siergiej miał wiele, z mężczyznami), ale inny to powód był, że rodzina Nabokov, zwłaszcza matka Vladimira i Siergieja, nie akceptowała kontaktów Siergieja z Józefem.
Opowiem Państwu żart wyjaśniający po części zjawisko, które zaszło w rodzinie autora Lolity i stało sie przyczyną do pisania o rzekomym romansie Czapskiego z Nabokovem (Siergiejem).
Przychodzi wnuczka do swojej babci. Dziewczę jest w futrze, pod nim jest elegancka, ale wyzywająca suknia; na twarzy dama ma mocny makijaż.
– Babciu – mówi wnuczka – mam babci do przekazania ważną  i trochę  może straszną nowinę.
– Słucham kochana – mówi babcia.
– Babciu zostałam pro… – w tym momencie babcia mdleje…
Po ocuceniu jej, podaniu wody, wnuczka znowu próbuje staruszce przekazać wiadomość, tym razem mówiąc szybciej:
– Babciu, zostałam prostytutką!
– Ach, drogie dziecko, napędziłaś mi strachu. Myślałam, że zostałaś… protestantką.

Jak ten żart ma się do Czapskiego i Nabokova?

Czapski spowodował, że Siergiej Nabokov przeszedł z prawosławia na katolicyzm. Dokonało się to w czasie i pod wpływem także odwiedzin u Maritaina, na które to kontakty też narzekała rodzina Siergieja.  Oczywiście w tle była sprawa rozbuchanego, homoseksualizmu Rosjanina, o którym – nie wprost, ale pisze Czapski. To wymaga oczywiście odrębnego artykułu, więc więcej już nie napiszę. Pozostawiam trop Andrzejowi Franaszkowi, który pracuje dla wydawnictwa Znak nad biografią Czapskiego.

Plotkę o romansie Czapskiego z Nabokovem rozpowiadał też Jarosław Iwaszkiewicz, ale jak wiemy, próbował on już wcześniej wciągnąć  rudowłosego młodzieńca w świat miłości homoseksualnej. Czapski miał wtedy 24 lat i po latach napisał: „Pamiętam z obrzydzeniem te ogromne, śliskie usta”. Usta Iwaszkiewicza, które zostały odtrącone, dodajmy.

Książkę Piotra Szaroty czyta się wyśmienicie. Wartka akcja. Nie powstydziłyby się jej najlepsze kryminały. Pokazuje autor korowód osób ze świata literatury, sztuki, muzyki, filmu… Siedzimy w kinie i wydaje nam się, że oglądamy sceny, które robią furorę w tym czasie (wspomnę tylko te z Hôtel du Nord czy Le Quai des brume Marcela Carné, czy z La Bête Humaine Jeana Renoira). Wszystko to na tle wydarzeń historycznych. Sprawnie i bez nudzenia opisanych, analitycznie  i logicznie – co ważne.

Czytając, wydaje nam się, że jesteśmy obok tych, których Czapski znał. Pojawiają się przecież Anna  Achmatowa, Vladmir Nabokov, Aleksiej Remizow, Nina Berberowa, plejada artystów z rosyjskich baletów, Misia Godebska,  Raymond Aron, Balthus, Artur Koestler, Emil Cioran, Albert Camus, Olga Boznańska, Leonor Fini, Charles de Gaulle, Andre Malraux, Romain Rolland … i tych których malarz cenił: Simone Weil, Georges Bernanos, Andre Derain, Hannah Arendt…, a także Antoine de Saint-Exupéry, którego Nocny lot, na język polski przełożyli Maria Czapska i Stanisław Stempowski.

Paryż 1938.

Spotykamy Becketta i przypomina nam autor o tym, jak córka Joyce’a , Lucia wyznała Samuelowi miłość, a ten wyjaśnił jej, że tak naprawdę to interesuje go… jej ojciec. Beckett, gdy odtrącił uczucia córki autora Ulissesa, popadł w niełaskę. Żona Joyce’a, Nora oskarżyła go o to, że specjalnie przez rok bawił się emocjami jej dziecka, by zbliżyć się do jej męża, chcąc załatwić jakieś literackie biznesy. Wtedy też relacje przyjacielskie Becketta i Joyce’a zostały nadszarpnięte, by powrócić z większą siłą pod koniec lat trzydziestych, gdy autor Końcówki uległ wypadkowi. Lucia Joyce kochała się także w swoim nauczycielu rysunku Aleksandrze Calderze. Ten jednak także ją odtrącił. Potem okazało się, że wylądowała ona w zakładzie psychiatrycznym, gdzie zdiagnozowano u niej schizofrenię. Takie lekkie opowieści romansów wielkich ludzi tego świata także znajdziemy w tej książce.

Są też pikantniejsze opowieści. Przywołany i szczegółowo opisany jest otwarty związek Jean-Paula Sartre’a i Simone de Beauvoir, do których dołączyła: Olga oraz jej młodsza siostra Wanda, potem jeszcze inne kobietki: Bianca i Nathalie. Dla Simone było chyba jednak za wiele kobiet w tym związku, więc zaprosiła do układu jeszcze dziennikarza o sympatycznym nazwisku Bost. Potem, co prawda ożenił się z Olgą… ale to znowu wprawiło w zły nastrój Sartre’a i … dalej nie będę opisywała, bo to, co wtedy się działo w Paryżu, dzisiaj uchodziłoby za najgorszy poziom serwisu plotkarskiego i byłoby na czołówce Faktu.

Jednak nie to w tej książce jest najważniejsze, to tylko przerywniki.

Paryż pokazany jest jako stolica, w której rok przed wybuchem II wojny światowej artystyczny świat rozkoszuje się nazizmem i komunizmem i … nie lubi się we Francji Żydów. Tworzy się dla nich coś na kształt – powiedzielibyśmy dzisiaj – obozów dla uchodźców. Dobrze, że Czapski wtedy nie bywał w Paryżu, w jego oczach straciłaby Francja wiele, choć w Polsce też nie było w tym względzie poprawnie, o czym sygnalizował w swoich wspomnieniach.

Czapski i 1938 rok: Warszawa, Lwów, Kraków, Poznań, Pittsburg…

Karol Stryjeński, którego oczywiście Czapski znał, w 1931 roku zaprojektował w Warszawie, przy ul. Królewskiej 13 parterowy budynek, w którym znalazła się siedziba i pawilon wystawowy Instytutu Propagandy Sztuki. Architekt został później dyrektorem instytucji i zachęcił Czapskiego do pracy w IPS. W budynku tym mieściła się także kawiarnia i lokal tygodnika „Wiadomości Literackie”.

W części budynku w 1935 roku wybuchł pożar i wtedy też zabudowano część witryn na prawo od wejścia, umieszczając niewielkie okna.

W trakcie okupacji nie uległ zniszczeniu, gdyż pełnił funkcję gospody żołnierskiej. Został nieznacznie uszkodzony pociskami. Ucierpiała tylko niewielka część gmachu sąsiadująca z Pałacem Kronenberga.

Po wojnie latem 1946 rozpoczął się remont z przeznaczeniem na Teatr Muzyczny Centralnego Domu Żołnierza. Prace zakończyły się w lutym 1947. W 1955 roku swoją siedzibę miał tutaj Teatr Żydowski, który mieścił się w nim do 1970. Budynek na początku lat 70 , XX wieku rozebrano i w tym miejscu dzisiaj mieści się hotel (kiedyś Victoria, dzisiaj Sofitel Victoria…)

Wracając do Czapskiego…

Pracował w Instytucie Propagandy Sztuki. Współtworzył wystawy. W maju 1933 roku otwarto m.in. wystawę dzieł Józefa Pankiewicza.

Na zdjęciu: Premier Janusz Jędrzejewicz przecina wstęgę, obok niego żona Pankiewicza, Wanda Maria z domu Lublińska, Józef Pankiewicz, a nad nimi w drugim rzędzie Józef Czapski. Zbiory NAC.

Kapiści od 23 marca do 15 kwietnia 1934 roku także pokazali swoje dzieła na wystawie zbiorowej. Czapski pokazał 21 obrazów. Znamy ich tytuły.

W 1938 roku Czapski malował, pisał, jeździł… Miał wiele wystaw

Wystawa zbiorowa: Czapski, Szczepański, Wodzicka.

Ten rok to także udział w X Salonie Instytutu Propagandy Sztuki, wystawa w domu Plastyka w Krakowie i nagroda dla niego. To „Salon 35” w Poznaniu i udział w wystawie w Polskim Pawilonie na Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Pittsburgu.
A gdy nie zajmował się wystawami i pracą, to wędrował wtedy z Ludwikiem Heringiem pomiędzy Warszawą, Otwockiem a Józefowem, bo w Józefowie wynajmował pokój, a pracownię miał na Filtrowej w Warszawie. Nie miał więc czasu na wyjazd do Paryża.

Warto wiedzieć jednak, co działo się w Paryżu, w 1938. O tym pisze Piotr Szarota, a książkę można kupić w księgarni Wydawnictwa Iskry, które ją wydało.

 

O autorze /


Avatar

Copyright 2020 - Ela Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora. Autorka wszystkich tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego: przegląda archiwa, odczytuje dzienniki i zbiera informacje o dziełach malarza (projekt: Catalogue raisonné dzieł Józefa Czapskiego), nagrywa rozmowy z tymi, którzy znali autora "Na nieludzkiej ziemi". Powołała w 2017 roku Festiwal Józefa Czapskiego (jest jego dyrektorem) . W roku akademickim 2017/2018 prowadziła zajęcia na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji (Uniwersytet Śląski) . Przygotowuje książkę o Czapskim i jego siostrze Marii.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją

Wspieraj FUNDACJĘ SUSEIA, wydawcę strony o Józefie Czapskim

W tytule przelewu wpisz: Darowizna na cele statutowe.
nr konta FUNDACJI SUSEIA w MBANK: 
95 1140 2004 0000 3102 7696 9203
Przekazując darowiznę i wypełniając roczny PIT od dochodu można odliczyć kwotę dokonanej darowizny, aż do 6% Twojego dochodu. Zapłacisz niższy podatek.