"Chciałbym, żeby moje płótna najlepsze były w Polsce, żadne Ameryki, żadna Francja mnie nie kuszą".
Z listu Józefa Czapskiego do Jana Cybisa

Popiersie Kajetana Morawskiego na wystawie

Na wystawie Potęga Awangardy, którą od 10.03.2017 roku można oglądać w Kamienicy Szołayskich w Krakowie spotkamy rzeźbę Augusta Zamoyskiego. W 1917 roku wykonał on popiersie Kajetana Morawskiego, którego Czapski znał i z którym współpracował nie tylko jako żołnierz Armii Andersa, ale także wielce pomagał rodzinie dyplomaty. O tym m.in. wspomina syn Morawskiego, Maciej w rozmowie ze mną. Jego ojciec udostępnił malarzowi na pewnien okres swoje mieszkanie przy rue  174 rue de l’Universite w Paryżu, gdzie funkcjonowało biuro majora Czapskiego (kierował wówczas paryską placówką 2. Korpusu Armii Andersa, zanim w 1948 roku został zdemobilizowany w Calais i przeniósł się już na stałe do Maisons-Laffitte). Warto też wspomnieć, że Kajetan Morawski napisał obszerny artykuł o malarstwie Józefa Czapskiego. Został on opublikowany pt.  Malarstwo Józefa Czapskiego w Wiadomościach (nr 35 / 648  31.08.1958, Wielka Brytania).

Kajetan Dzierżykraj-Morawski (pseud. Jan Chomęcki) to polski dyplomata i polityk, który po wybuchu II wojny światowej wraz z rządem polskim ewakuował się do Rumunii. „W październiku 1939 r. zajmował się reorganizacją ambasady polskiej w Bukareszcie, którą kierował wówczas Roger Raczyński. Od listopada 1939 r. przebywał już w Paryżu, gdzie był kierownikiem Oddziału Politycznego w Biurze Badań Celów Wojny przy Rządzie Polskim. Po zajęciu Francji przez wojska niemieckie pojechał m.in. do Vichy i Nicei. W lutym 1941 r. opuścił Francję i przedostał się do Londynu. Od maja do września 1941 r. kierował poselstwem RP przy emigracyjnym rządzie czechosłowackim Edwarda Benesza. Od października 1941 r. był sekretazrem generalnym MSZ.

Od 1 października 1943 r. został pierwszym zagranicznym ambasadorem przy Komitecie Wolnej Francji w Algierze. Następnie ambasador rządu RP w Paryżu, oficjalnie uznawany przez Francję do początku lipca 1945 r.

Po cofnięciu uznania Rządowi RP na Wychodźstwie pozostał we Francji jako (nienazwany tak zresztą oficjalnie) Ambasador Wolnych Polaków – przedstawiciel polskiego ośrodka politycznego emigracji w Londynie. Funkcję tę pełnił do swojej choroby (1969 r.). Nigdy – jak pisano w wielu publikacjach – nie był pracownikiem Biblioteki Polskiej w Paryżu, walczył natomiast o jej niezależność, przeciwstawiając się m.in. różnym działaniom władz PRL. Z jego inicjatywy założono w 1957 r. Dom Spokojnej Starości Polskiego Funduszu Humanitarnego w Lailly-en-Val, gdzie mieszkał w ostatnich latach życia. Współpracował w polskimi czasopismami emigracyjnymi (np. londyńskimi Wiadomościami, Myślą Polską i monachijską Na Antenie), był autorem kilku książek. Był związany z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa, biorąc udział w wielu audycjach dokumentalnych (Świadkowie historii) i pogadankach historycznych”.*

Kajetan Morawski napisał m.in. książkę Tamten brzeg. Wspomnienia i szkice, która została wydana przez Księgarnię Polską w Paryżu w 1960 roku. Józef Czapski zrecenzował ją poniekąd, pisząc tekst: «Tamten brzeg» i własne wspomnienia. W Archiwum Emigracji w Toruniu znajdują się egzemplarze książek związanych z osobą dyplomaty. Pochodzą one z księgozbioru Józefa Czapskiego.  Tamten brzeg i Polska w pamiętnikach gen. de Gaulle’a (wybór tekstów dokonał i  przedmowę napisał Kajetan Morawski), mają na sobie ślady uważnego czytania, które pozostawił malarz. Są to podkreślenia i pojedyncze słowa.

Książka Morawskiego Tamten brzeg to bardzo ciekawy obraz  dwudziestolecia międzywojennego. Pokazuje polską politykę wewnętrzną i zagraniczną. Autor nie skupia się tylko na niej, poznajemy także codzienne życie w II Rzeczypospolitej.  Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że w tym czasie pełnił on wiele funkcji politycznych i społecznych.

Kajetan Morawski z racji pełnienia swoich funkcji państwowych (także w czasie II wojny światowej)  uczestniczył w niecodziennych wydarzeniach. Dzięki niemu spotykamy się z  Saint-Exupérym, który także wspomniał o polskim dyplomacie w swych notatkach wojennych, które opublikowano w wydawnictwie Gallimarda dopiero w 1982 roku. Przedmowę napisał do nich Raymond Aron, który przyjaźnił się z rodzeństwem Czapskich i spotykał się z nimi na niedzielnych dyskusjach w siedzibie Kultury (na ich pięterku).

Kajetan Morawski  w czasie, gdy pełnił  funkcję zagranicznego ambasadora przy Komitecie Wolnej Francji w Algierze spotkał Antoine’a de Saint-Exupéry’ego i tak zapisał to wydarzenie:

„Algier, początek 1944 roku. (…) niedaleko ode mnie [w klubie, który władze francuskie w pałacu Bardo zorganizowały dla polityków  – przypis Elżbieta Skoczek]  zwykł siadać kapitan czy major lotnictwa francuskiego o typie wybitnie kałmuckim i zagubionym lub raczej oderwanym od otoczenia wyrazie twarzy. Znający wówczas wszystkich w Algierze, tak jak przedtem i potem w Paryżu, a może i w całym świecie, radca prawny naszej ambasady, Aleksander Mohl, przyprowadził go któregoś dnia do mojego stolika. Był to Saint-Exupéry”.

Kiedy do Algeru przybył Ambasador Jego Królewskiej Mości przy Francuskim Komitecie Wyzwolenia, członek Izby Gmin, a poprzednio gabinetu brytyjskiego – Alfred Dulf Cooper, Kajetan Morawski zaprosił go na kolację, w której uczestniczyły: żona ambasadora Wielkiej Brytanii, lady Diana oraz panna Miribel, późniejsza Matka Elżbieta.

Z ramienia Ambasady Polskiej do stołu zasiedli: Aleksander Mohl i Paweł Zdziechowski, armię amerykańską reprezentował major Paweł Sapieha, armię angielską  major Jan Gawroński, armię francuską  pułkownik Gaston Palewski, dyrektor gabinetu generała de Gaulle’a. Do kolacji zasiadł też Saint-Exupéry.

„Saint-Exupéry pokazywał lady Dianie sztuczki magiczne: talie kart układały się w wyznaczonej z góry kolejności, a złote monety znikały i pojawiały się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Bawił się on nie gorzej od swych widzów, akompaniując swój pokaz radosnymi okrzykami i wybuchami śmiechu.

Nagle przestał tasować karty, zatrzymał się i spokojnym głosem powiedział: «Dziś rano byłem u wróżki. Widocznie nie rozpoznała odznak na moim mundurze i wzięła mnie za marynarza, bo przepowiedziała mi bliską śmierć w falach morskich».  (…) 31 lipca 1944 roku Saint-Exupéry nie powrócił z patrolu”.

Autor tekstu: © Elżbieta Skoczek

O spotkaniu z Augustem Zamoyskim w Krakowie w 1964 roku


* Informację podaję za blogiem Macieja Morawskiego, syna Kajetana Morawskiego.

Na zdjęciu: Głowa, portret Kajetana Morawskiego, rok powstania dzieła: 1917, autor:  August Zamoyski (1893-1970). Własność prywatna, obecnie depozyt prywatny w Muzeum Narodowym w Krakowie.  Fot.  © Elżbieta Skoczek

W 1997 r. powstał o nim film dokumentalny pt.: „Ambasador Atlantydy” (reż. Piotr Morawski, scen. Ryszard Kaczyński).

Twórczość Kajetana Morawskiego:

„Tamten brzeg. Wspomnienia i szkice” (Księgarnia Polska, Paryż 1960; wydanie 2: Editions Spotkania 1996, wstęp i przypisy Jerzy Marek Nowakowski, ISBN 83-86802-09-X; Nagroda „Wiadomości”, Londyn 1960)

„Wspólna droga” (Księgarnia Polska, Paryż 1962; wydanie 2 pt. „Wspólna droga z Rogerem Raczyńskim”. Wspomnienia: wstęp Janusz Pajewski; przedmowa Marcin Libicki; przygotowanie do druku i objaśnienia Przemysław Matusik; Wydawnictwo Poznańskie 1998, ISBN 83-86138-67-X)

„Wczoraj. Pogadanki o niepodległym dwudziestoleciu” (Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1967; wydanie drugoobiegowe w Polsce: „O niepodległym dwudziestoleciu” – II obieg wydawniczy; przedmowa Władysław Żeleński; Głos 1981, 1982)

„Na przełaj” (Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1969)

Prace redakcyjne Kajetana Morawskiego:

„Polska w pamiętnikach gen. de Gaulle’a 1944-1946” (wybór tekstów z przedmową Kajetana Morawskiego; Księgarnia Polska, Paryż 1960)

O autorze /


Właścicielka strony www.jozefczapski.pl. Autorka tekstów na tej stronie. Od lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego; przegląda archiwa. Odczytuje dzienniki. Copyright 2017 - Elżbieta Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją